Dramatyczny wypadek na S8. Dziecko wypadło z samochodu!
Na trasie S8 doszło do dramatycznego wypadku, który po raz kolejny pokazuje, jak ogromne znaczenie ma prawidłowe przewożenie dzieci w samochodzie. W wyniku zdarzenia, dziecko wypadło z pojazdu przez tylną szybę. Na miejscu lądował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, a służby przez wiele godzin prowadziły działania ratunkowe i zabezpieczały miejsce wypadku.
Choć pierwsze medialne doniesienia skupiały się przede wszystkim na samym przebiegu zdarzenia, późniejsze informacje przekazane przez policję rzucają nowe światło na okoliczności wypadku. Jak wynika ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy, dziecko podróżowało w foteliku samochodowym, jednak nie było prawidłowo zapięte pasami bezpieczeństwa.
Dlaczego sam fotelik nie wystarczy?
Wielu rodziców zakłada, że samo posadzenie dziecka w foteliku zapewnia bezpieczeństwo. Tymczasem eksperci fotelik.info.pl od lat podkreślają, że fotelik działa skutecznie wyłącznie wtedy, gdy dziecko jest prawidłowo zapięte!
Podczas gwałtownego hamowania lub zderzenia ciało pasażera porusza się dalej z ogromną siłą. W przypadku niezapiętego dziecka fotelik nie zatrzyma go, maluch może zostać wyrzucony z siedziska niczym z katapulty. Dokładnie takie sytuacje były już wielokrotnie analizowane przez policję i specjalistów bezpieczeństwa ruchu drogowego.
Przy prędkości 50 km/h masa ciała dziecka w momencie zderzenia wzrasta wielokrotnie. Nawet dorosły człowiek nie jest w stanie utrzymać wtedy dziecka rękami. Jedyną realną ochroną są poprawnie zapięte pasy oraz odpowiednio dobrany fotelik do samochodu jak i do dziecka.
Przeczytaj również: Zapnij pasy! Niezapięty stanowisz realne zagrożenie życia dla innych pasażerów
Co wiemy o wypadku?
W sobotę po godzinie 19:00 na trasie S8, na wysokości miejscowości Wolica, w kierunku Katowic doszło do wypadku. Według medialnych relacji, kierująca pojazdem marki Peugeot straciła panowanie nad pojazdem, wpadła w poślizg i uderzyła w bariery energochłonne. Na miejsce skierowano służby ratunkowe oraz śmigłowiec LPR. Policja prowadzi czynności mające ustalić dokładny przebieg zdarzenia i wszystkie jego okoliczności.
Nowe informacje opublikowane przez media pokazują jeszcze pełniejszy obraz dramatycznego zdarzenia na trasie S8. Jak wynika z ustaleń dziennikarzy i policji, samochodem podróżowała kobieta wraz z trójką dzieci w wieku 6, 7 i 8 lat. To właśnie 7-letni chłopiec miał wypaść z pojazdu przez tylną szybę podczas uderzenia auta w bariery energochłonne.
Na miejsce zadysponowano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, a dziecko zostało przetransportowane do szpitala. Pozostałe dzieci również znalazły się pod opieką ratowników.
Według wstępnych ustaleń policji kierująca była trzeźwa. Śledczy analizują obecnie dokładny przebieg zdarzenia oraz sposób zabezpieczenia dzieci podczas podróży. Media cytujące funkcjonariuszy podają, że co najmniej jedno z dzieci mogło nie być prawidłowo zabezpieczone na czas jazdy.
Najczęstszy błąd rodziców? „Przecież jedziemy tylko kawałek …”
Eksperci zwracają uwagę, że do ogromnej liczby błędów dochodzi podczas krótkich, codziennych przejazdów. Pośpiech, płacz dziecka, gruba kurtka czy chwilowe „odpuszczenie” zapięcia pasów mogą mieć tragiczne skutki.
Najczęstsze błędy z którymi technicy fotelik.info.pl spotykają się na co dzień to:
- zbyt luźno zapięte pasy,
- przełożenie pasa pod pachą,
- jazda w grubej/puchowej kurtce,
- niezapięcie pasów uprzęży w foteliku,
- niewłaściwy montaż fotelika.
Przeczytaj również: Foteliki z historią. Dobre zakończenia niebezpiecznych wypadków samochodowych.
Policja i eksperci apelują
Każdy taki wypadek jest dramatycznym przypomnieniem, że bezpieczeństwo dziecka w samochodzie zależy nie tylko od ostrożnej jazdy, ale również od prawidłowego użytkowania fotelika. Policjanci i ratownicy wielokrotnie podkreślają, że widok dziecka wyrzuconego z samochodu należy do najbardziej traumatycznych scen, z jakimi spotykają się podczas interwencji drogowych. Tym bardziej warto poświęcić dodatkowe kilkanaście sekund na dokładne zapięcie pasów przed każdą podróżą, nawet najkrótszą.
Bo dobrze dobrany fotelik może uratować życie. Ale tylko wtedy, gdy dziecko naprawdę jest w nim prawidłowo przypięte.


