Dobierz fotelik samochodowy: Warszawa, Kraków, Chorzów, Wrocław - Radwanice, Katowice. Zadzwoń: 123 767 123

Dziecko na deskach zamiast w foteliku. O włos od tragedii!

Zdjęcie przedstawia Dziecko na deskach zamiast w foteliku. O włos od tragedii!

Czteroletnia dziewczynka siedząca na drewnianych deskach ułożonych na fotelu pasażera i pięcioletni chłopiec podróżujący na stojąco. Tak wyglądał przewóz dzieci w busie zatrzymanym do kontroli przez policjantów w powiecie słupskim. Choć tym razem skończyło się na mandacie i punktach karnych, eksperci ds. bezpieczeństwa dzieci nie mają wątpliwości- w przypadku nagłego hamowania lub nawet pozornie niegroźnej kolizji, konsekwencje mogły być tragiczne.

Do zdarzenia doszło podczas rutynowej kontroli drogowej na terenie powiatu słupskiego. Funkcjonariusze zatrzymali do sprawdzenia busa, którym podróżował mieszkaniec regionu wraz z dwójką swoich dzieci w wieku 4 i 5 lat.

Widok wewnątrz pojazdu zaskoczył nawet doświadczonych policjantów. Dziewczynka siedziała na prowizorycznym siedzisku złożonym z drewnianych desek ułożonych na fotelu pasażera. Chłopiec nie miał nawet miejsca siedzącego, podróżował na stojąco. Żadne z dzieci nie było przewożone w foteliku samochodowym ani odpowiednio zabezpieczone pasami bezpieczeństwa. Kierowca został ukarany mandatem w wysokości 300 zł oraz 10 punktami karnymi. Jednak prawdziwy problem nie dotyczy wysokości kary, lecz ryzyka, na jakie narażono dzieci.

Kilkadziesiąt kilometrów na godzinę…

Wielu kierowców nadal uważa, że „to tylko krótka trasa”, „jedziemy powoli” albo „nic się nie stanie”. Tymczasem prawa fizyki nie znają wyjątków.

Przy zderzeniu z prędkością 50 km/h ciało człowieka ważącego 20 kilogramów może oddziaływać na otoczenie z siłą odpowiadającą nawet kilkuset kilogramom. Dziecko stojące w pojeździe lub siedzące bez zabezpieczenia staje się wówczas – pociskiem.

Jeszcze bardziej niebezpieczne są sytuacje, które wielu kierowców bagatelizuje: gwałtowne hamowanie, wymuszenie pierwszeństwa czy uderzenie w tył pojazdu. W takich zdarzeniach nie trzeba dużych prędkości, aby dziecko doznało bardzo poważnych obrażeń głowy, szyi czy kręgosłupa.

Dlaczego fotelik to konieczność, a nie fanaberia?

Fotelik samochodowy nie jest dodatkiem ani elementem wyposażenia wymaganym jedynie przez przepisy. To urządzenie ochronne zaprojektowane specjalnie z myślą o anatomii dziecka.

Dzieci mają proporcjonalnie większą i cięższą głowę niż dorośli, słabsze mięśnie szyi oraz mniej rozwinięty układ kostny. Podczas wypadku ich organizm reaguje zupełnie inaczej niż organizm osoby dorosłej.

Prawidłowo dobrany i poprawnie zamontowany fotelik:

  • rozkłada siły działające podczas zderzenia,
  • chroni przed wyrzuceniem z pojazdu,
  • znacząco zmniejsza ryzyko ciężkich obrażeń i śmierci.

Nie istnieje żadne prowizoryczne rozwiązanie, które mogłoby zastąpić fotelik. Ani poduszka, ani koc, ani jak pokazuje opisywany przypadek… drewniane deski!

„To tylko kawałek drogi”, czyli najgroźniejszy mit

Historia ze Słupska przypomina o jeszcze jednym problemie. Wielu rodziców rezygnuje z zabezpieczenia dziecka podczas krótkich przejazdów: do sklepu, przedszkola czy szkoły. Tymczasem statystyki od lat pokazują, że ogromna część zdarzeń drogowych ma miejsce blisko domu. Wypadek nie uprzedza kierowcy, że wydarzy się za minutę lub za kilometr.

Zobacz również: Wypadek busa wiozącego przedszkolaki. Dziewczynka wypadła przez szybę!

Co mówią przepisy?

Polskie przepisy wymagają, aby dzieci o wzroście poniżej 150 cm były przewożone w urządzeniach przytrzymujących odpowiednich do ich wzrostu i masy ciała.

Istnieją nieliczne wyjątki przewidziane przez ustawodawcę, jednak nie dotyczą one sytuacji takich jak ta ujawniona przez policjantów w powiecie słupskim.

Co ważne, samo posiadanie fotelika nie wystarcza. Musi on być:

  • odpowiednio dobrany do dziecka,
  • prawidłowo zamontowany,
  • właściwie używany podczas każdej podróży.

Mandat to najmniejszy problem

W mediach często pojawia się informacja o wysokości mandatu czy liczbie punktów karnych. W rzeczywistości są to najmniej istotne konsekwencje.

Największym zagrożeniem jest utrata zdrowia lub życia dziecka. Żaden mandat nie oddaje skali ryzyka, jakie podejmuje kierowca przewożący dziecko bez fotelika lub pasów bezpieczeństwa. Kontrola pod Słupskiem zakończyła się szczęśliwie. Policjanci zatrzymali pojazd zanim doszło do tragedii. Niestety nie każda historia kończy się w ten sposób.

Dlatego warto przypomnieć podstawową zasadę bezpieczeństwa: każde dziecko, podczas każdej podróży, nawet tej najkrótszej, powinno być przewożone w prawidłowo dobranym i poprawnie zamontowanym foteliku samochodowym.

https://gp24.pl/ojciec-przewozil-dzieci-bez-fotelikow-4-latka-siedziala-na-deskach-5-latek-jechal-na-stojaco/ar/c1p2-29092259

https://radiogdansk.pl/wiadomosci/region/slupsk/2026/06/16/dzieci-bez-fotelikow-w-busie-4-latka-siedziala-na-deskach-chlopiec-jechal-na-stojaco/