Fotelik ratuje życie – jak dbałość o bezpieczeństwo, zapobiegła tragedii
Do dramatycznego wypadku doszło 9 sierpnia na drodze krajowej DK 35, na trasie Ścinawa–Lubin w rejonie skrzyżowania prowadzącego do miejscowości Kłopotów. W zdarzeniu uczestniczyły dwa samochody osobowe– Opel, którym kierowała 56-letnia kobieta przewożąca swoje wnuki oraz Audi, które uderzyło w bok jej pojazdu.
Jak doszło do wypadku?
Do wypadku doszło podczas manewru skrętu w lewo, kiedy to babcia dzieci jadąc w zatorze drogowym za kombajnem w kierunku Lubina, została uderzona w bok swojego pojazdu przez samochód marki Audi. Auto, które uderzyło w Opla, poruszało się z prędkością około 100 km/h. Siła zderzenia była ogromna– Opel został wepchnięty do rowu, obrócony o 180 stopni i poważnie zniszczony. Samochód sprawcy również znalazł się w rowie.
Drzwi kierowcy były całkowicie zgniecione, a pasażerowie (babcia oraz wnuczęta w wieku 11 i 5 lat) nie mogli się wydostać. Z pomocą ruszył strażak ochotnik, który widział całe zdarzenie i otworzył bagażnik oraz ewakuował poszkodowanych. Kobieta doznała poważnych złamań żeber, jednak dzieci (ku ogromnemu zaskoczeniu świadków) – nie odniosły żadnych obrażeń.
Rola fotelików w ochronie dzieci
Mimo ogromnej siły uderzenia, dwójka dzieci: 11-letni chłopiec i 5-letnia dziewczynka – wyszli z wypadku bez najmniejszych obrażeń! Stało się tak dzięki temu, że oboje podróżowali w odpowiednio dobranych i prawidłowo zamontowanych fotelikach samochodowych.
To wydarzenie chociaż dramatyczne, potwierdza, jak ogromne znaczenie ma prawidłowe używanie fotelików samochodowych. Zarówno 5-latka siedząca za kierowcą, jak i jej 11-letni brat za fotelem pasażera, byli przewożeni zgodnie z zaleceniami specjalistów.
Rodzice dzieci w rozmowie z redakcją przyznali, że wcześniej zostali przeszkoleni w zakresie doboru i montażu fotelików, co jak się okazało – zadecydowało o życiu i zdrowiu najmłodszych uczestników wypadku. Przy zderzeniu bocznym, które należy do najbardziej niebezpiecznych rodzajów kolizji, nieprawidłowo zapięte dzieci mogłyby doznać poważnych urazów głowy, kręgosłupa czy narządów wewnętrznych.
Nie tylko fotelik – liczy się również montaż
Statystyki policyjne pokazują, że najczęstszą przyczyną obrażeń u dzieci w wypadkach drogowych nie jest brak fotelika, lecz jego niewłaściwe użytkowanie. Błędy takie jak zbyt luźne pasy, źle dopasowany model do wzrostu i wagi dziecka czy niewłaściwy montaż fotelika, mogą w jednej chwili odebrać dziecku szansę na przeżycie.
W tym przypadku rodzice okazali się wzorowym przykładem odpowiedzialności, dzięki ich dbałości o bezpieczeństwo dzieci przeżyły wypadek bez szwanku, mimo że samochód został niemal doszczętnie zniszczony.
Jakie wnioski powinniśmy wyciągnąć?
Historia z DK35 powinna być przestrogą i jednocześnie lekcją dla wszystkich kierowców i rodziców – fotelik to nie opcja, to konieczność. Nawet na krótkiej trasie i przy niskich prędkościach może dojść do tragedii. Prawidłowy montaż decyduje o skuteczności. Warto również skorzystać z pomocy specjalistów i sprawdzić czy fotelik jest właściwie zamontowany.
Dzięki świadomości i odpowiedzialności rodziców, dwoje dzieci uniknęło tragedii. Pamiętajmy, że wypadku nikt nie planuje. Natomiast każdy, powinien być na niego przygotowany.
